wtorek, 1 lipca 2014

MODA BEZ DATY WAŻNOŚCI



 
 źródło: oldladiesrebellion.com
„Młodość przychodzi z wiekiem” – Jean Cocteau.

Do napisania tego postu zainspirowała mnie moja mama, która pewnego pięknego dnia otworzyła szafę i stwierdziła z przerażeniem, że nie ma co na siebie włożyć. Ze zdumieniem odpowiedziałam, że przecież  skompletowałam jej garderobę na każdą porę roku i dnia, na co ona: I ja mam w tym chodzić? W moim wieku nie wypada…
No właśnie. Bo w pewnym wieku nie wypada – fraza powtarzana jak mantra przez nasze mamy, ciocie, babcie. Bite w ciemię garsonkową doktryną panie 50 plus uparcie i konsekwentnie uskuteczniają lansowanie antymody  na kieckę po kostki i bakłażan na głowie. Zastanawiam się, skąd takie ich nastawienie do mody? Wszak wystarczy pojechać za polską miedzę, do Włoch, Francji czy Belgi by zauważyć, że tam seniorki noszą się modnie, schludnie, nonszalancko, z klasą i fantazją. Nie boją się wyglądać dobrze i wyróżniać z tłumu. U nas pokutuje chore przekonanie, że moda zarezerwowana jest dla młodych. Ten silny stereotyp każe okrutnie dostosować się kobiecie do przemijającego czasu. Za granicą seniorzy mają więcej odwagi w garderobianym wyrażaniu siebie. W Polsce utarło się zaś, że po 50. roku życia ścina się włosy, robi baranka na głowie i zakłada spódnicę po kostki. Panuje modowy konserwatyzm i zachowawczość. Zastanawiam się z czego wynikają te różnice i podejście do mody? Czy to tylko kwestia środków finansowych czy może bardziej zwykłego lenistwa? A może różnicy w mentalności? A może wszystkiego po trosze?
Prawdą jest, że zbyt wiele kobiet świadomych jest swojego wieku, a zbyt mało świadomych  swojego stylu. To, że kobiety po 50. czy 60. roku życia często zostają już babciami nie oznacza, że muszą dać się zamknąć w stereotypie: garsonka, ortopedyczne klapki i trwała ondulacja na głowie. Choć bywa też odwrotnie. Częstym błędem, jaki popełniają dojrzałe kobiety, jest próba zatrzymania upływającego czasu, polegająca na efekcie: z tyłu liceum, z przodu muzeum. To, że namawiam kobiety 50 plus do zerwania jakże mocnej więzi z garsonkami i spódnicami do kostek, nie oznacza, że toleruję u 50 – latki krótką mini. Każdy wiek rządzi się swoimi zasadami. Moda też musi być dopasowana do wieku. Nonszalancki kardigan zamiast żakietu? Modne spodnie zamiast długiej spódnicy? Balerinki zamiast czółenek? Oversize’owa sukienka zamiast dodającej lat i powagi garsonki? Właśnie tak!
Problem polega na tym, że w branży odzieżowej starsi traktowani są marginalnie. W modzie słowo starość nie istnieje. Jest niewidzialna. Projektanci skupiają się na tworzeniu odzieży albo dla dzieci, albo dla młodzieży. Jedynym sektorem, który pamięta o starszych, jest przemysł kosmetyczny. Ale na szczęście powoli to się zmienia. Mity dotyczące mody dla „młodych inaczej” obalają między innymi bohaterowie bloga advancedstyle.blogspot. Arti Seth Cohen przemierza Nowy York wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu stylowych starszych ludzi udowadniając, że moda nie ma daty ważności. 



Powstała także marka skierowana – jak sama nazwa wskazuje – do starszych kobiet - The Old Ladies’ Rebellion. Jej założycielką jest wnuczka Jean – Chalesa de Castelbajac – Fanny Karst. Istnieje agencja modelek dla dojrzałych dam – Trump Model Management. Zatrudnia kobiety, które już dawno przeszły na emeryturę. Najstarszą modelką jest 83-letnia supermodelka Carmen Dell'Orefice. Siostry Mary –Kate i Ashley Olsen zaprojektowały kolekcję skierowaną do starszych pań. W katalogu reklamowym The Row (firmy założonej przez siostry Olsen)  wystąpiła 62 – letnia Linda Rodin, do niedawna dziennikarka i właścicielka marki kosmetycznej. Ponad 90 – letnia Iris Apfel, jest muzą Jimmiego Choo, który dedykował jej buty i torebkę. Grace Coddington wystąpiła w kampanii Marks&Spencer. Do grona marek, które wychodzą seniorom naprzeciw jest popularna marka J. Crew, która do swej kampanii reklamowej z 2012 roku zaangażowała nie zawodowe modelki, a indywidualności ze świata mody, między innymi wspomnianą wcześniej Lindę Rodin. Szwedzka marka &Other Stories zwana starszą siostrą H&M, także współpracuje z modelkami –emerytkami, które w kampaniach wizerunkowych prezentują młode duchem, awangardowe  stylizacje.

 Linda Rodin /The Row Lookbook
 Kampania szwedzkiej marki &Other Stories
 Carmen Dell'Orefice w reklamie zegarków marki Rolex

 
 Linda Rodin w reklamie J.Crew


Także polski rynek modowy zauważa dojrzałe panie. Marka Blessus do kampanii na jesień – zimę 2013/14 zaprosiła Lidię Popiel. Zmiana podejścia do upływającego czasu jest zauważalna powoli  także w mediach. Magazyn Twój Styl od jakiegoś czasu  chętnie pokazuje  modelki po czterdziestce.  Powstaje też coraz więcej blogów skierowanych do kobiet 50 plus jak np. balakier-style.pl prowadzony przez wrocławską stylistkę i blogerkę Krystynę Bałakier oraz fashion50plus, którego autorką jest Jadwiga Janik. Jaga na swoim blogu pisze: Nie zgadzam się z tym, aby kobieta po 50. czuła się staro, szaro i ponuro! To, że niektórzy młodzi ludzie uważają, iż kobieta w tym wieku jest już staruszką nie znaczy, że ja mam się tak czuć. Jestem po pięćdziesiątce i uważam, że każdy wiek ma swoje prawa i w każdym można być szczęśliwym i czuć się dobrze”. Och, gdyby wszystkie dojrzałe panie myślały w ten sposób co Pani Jadwiga, nasze polskie ulice byłyby piękniejsze.


 Krystyna Bałakier - autorka bloga balakier-style.pl/ fot.Luiza Różycka
 Jadwiga Janik, autorka bloga fashion50plus.pl