poniedziałek, 4 lipca 2016

POP ART W MODZIE




Łamanie konwenansów, zabawa konwencją, żonglowanie kolorami, dystans, żart, ironia. Tak opisałabym w największym skrócie pop art.    I tak jak  - z jednej strony - uwielbiam  monochromatyczność i minimalizm, tak z drugiej strony kocham tę  psychodeliczną kolorystykę i radosną pop artowską, surrealistyczną twórczość.


Dla jednych to ukłon w stronę kiczu i rozpasanej konsumpcji. Dla mnie źródło inspiracji, wizualny energetyk  i zdecydowanie głębsza filozofia. To co mnie w pop arcie, mówiąc kolokwialnie, kręci, to brak jakichkolwiek granic;  ta przesada, gdzie niby nic do siebie nie pasuje, a zarazem pasuje.

  
Pop art szybko przeniknął do świata mody. Kontrastowe kolory, komiks i geometryzacja stały się inspiracją dla największych kreatorów . W 1966 r. Yves Saint Laurent tworzy kolekcję nawiązującą konwencją do nurtu pop art.  W wywiadzie dla „Elle” powiedział: „Jeśli uległem jakimś wpływom, był to wpływ amerykańskich malarzy pop – czarne nogi, bardzo wysokie obcasy, które widziałem na pin-upach Andy’ego Warhola, urzekły mnie. Nie są dość dystyngowane? I cóż z tego? Po prostu mnie uwiodły: są agresywne, lecz uwodzicielskie”.


Najlepszym przykładem projektanta czerpiącego z tego stylu jest Manish Arora, który nie stroni od  silnych kolorów i geometrycznych form.  Pop artowskie motywy zagościły także w jednej z kolekcji markek Adidas oraz Converse (buty z linii Chuck Taylor All Star Slimm). Z pop artem romansowali też Prada, Jil Sander, Jean-Charles de Castelbajac i Jeremy Scott. Także nowa kolekcja zegarków Lacoste nawiązuje do pop artu. 


Jako miłośniczka twórczości Andy’ego Warhola  nie mogłam przejść obojętnie obok sukienki z  kolekcji Mohito. 
Bo choć – jak już wcześniej wspomniałam – preferuję monochrom, to od czasu do czasu lubię zaszaleć. I w tym szaleństwie jest metoda!









sukienka -  Mohito
torebka - Mohito
buty -  Zara
branasoletki - Lemoniq
foto -Adrianna Korniak/ Adrianna Korniak Photography