poniedziałek, 15 grudnia 2014

MUSHE JĄ MIEĆ





Biżuterię sygnowaną marką Mushe po raz pierwszy ujrzałam podczas ostatniej edycji Targów Mody i Designu Bakalie. I śmiało mogę napisać, że to była miłość od pierwszego...założenia.

 Jestem ortodoksyjną wręcz fanką czerni i szarości, nie mogłam więc przejść obojętnie obok biżuterii tworzonej przez, jak się okazało, diagnostę laboratoryjnego, dla której projektowanie biżuterii jak i pisanie bloga jest odskocznią od codzienności i możliwością rozwijania swoich pasji i zainteresowań. To zupełnie tak jak u mnie.:-)
Mushe to nie tylko wykonywane ręcznie bransoletki, lecz także pełen inspiracji blog lifestyle'owy. Pomysły realizowane przez twórcę to suma zainteresowania szeroko pojętą sztuką , w tym designem , oraz najnowszymi trendami, zamkniętymi w uniwersalnej formie, stanowiące doskonałe uzupełnienie każdej stylizacji. 
A jaka jest geneza powstania marki? - „Początek mojej przygody z projektowaniem biżuterii był sumą różnych bodźców. Jako pierwsze spod moich rąk wychodziły kolczyki , jednak  ten etap nie trwał zbyt długo ze względu na to, że sama kolczyków raczej nie noszę.  – opowiada Katarzyna Muszyńska. - Nieco później skupiłam się na prowadzeniu bloga. Pomysł na niego zrodził się z inspiracji innego tego typu projektami, które w wolnym czasie chętnie przeglądałam. Chciałam nadać mu charakter lifestyle'owy zamieszczając zdjęcia ciekawych miejsc, inspirujących i wyróżniających się stylizacji, relacji z różnego rodzaju eventów czy też porad dotyczących zdrowia bądź kulinariów . Na drodze poszukiwania ciekawych pomysłów na posty często natrafiałam na strony młodych, niezależnych projektantów , co w efekcie zmotywowało mnie do powrotu do własnej twórczości. Warsztat był już skompletowany. Okazało się też ,że poprzez połączenie kilku sznurków można stworzyć coś naprawdę fajnego." Od tego momentu tworzenie biżuterii stało się  dla Katarzyny pasją i sposobem przelania na materiał wcześniej zgromadzonych inspiracji.

Bransoletki powstają z różnych materiałów - sznurków, skóry, kauczuku, tworzyw sztucznych, metali. Dominującym bodźcem przy komponowaniu poszczególnych elementów są  własne odczucia estetyczne projektantki. Dużą rolę odgrywają kolory. Kasia pozostaje wierna stonowanym barwom: pastelom, szarościom, brązom. Jednak co jakiś czas wprowadza  mocniejsze akcenty (jak na przykład neony), które podyktowane są obserwacją bieżących trendów. 

Zainteresowanych odsyłam na strony fanpage'a Mushe LINK
oraz bloga - LINK





 źródło:  mushe